"Jest już późny wtorek, a ja nadal jestem wczesnym poniedziałkiem.
Czuję się jak coś, co kot przywlókł ze śmietnika."
Kurt Vonnegut
ale na wyjściowej marynarce świata..."
wtorek, 12 stycznia 2016
środa, 6 stycznia 2016
Nowy Rok
Zaczął się Nowy Rok, mam nadzieję, że lepszy od poprzedniego, ale.. w dużej mierze zależy to od nas!
Przeczytałam "Przesunąć horyzont"
Jeden z prezentów świątecznych. Polecam, pani Martyna opisuje swoją wyprawę na Everest, przygotowania do niej, wszystko, co sprawiło, że wyprawa w ogóle się odbyła. Atutem książki są piękne zdjęcia, jednak niestety, nie wszystkie są podpisane, co dla mnie jest minusem.
Obecnie jestem w trakcie czytania "Wyspy na prerii"
I już wiem, że się nie zawiodę, ponieważ uwielbiam książki pana Cejrowskiego. Ma ogromny dar gawędzenia, a książkę się czyta w taki sposób, jakby sam autor siedział obok i o wszystkim opowiadał.
W przerwie świątecznej obejrzeliśmy sobie kilka filmów m.in "Marsjanina", polecam :)
Jeśli ktoś tak jak ja obawiał się, że będzie to gra jednego aktora, to jest w błędzie! ;)
Ponadto dzięki przerwie znów ruszyłam z endomondo, od 02.01 razem z moją wierną towarzyszką przeszłyśmy już 30km, niby nie dużo, ale mam nadzieję, że wraz z powrotem na uczelnię uda nam się utrzymać to, aby chociaż jeden spacer był 3-5km. Niby nic, ale od razu lepiej się czuję, i mojego samopoczucia nie wyznacza liczba pokonanych kilometrów, ale czas spędzony z małą, zabawa z nią, przebywanie na powietrzu i oderwanie się na tę godzinkę, półtorej od codziennych zajęć
Przeczytałam "Przesunąć horyzont"
Jeden z prezentów świątecznych. Polecam, pani Martyna opisuje swoją wyprawę na Everest, przygotowania do niej, wszystko, co sprawiło, że wyprawa w ogóle się odbyła. Atutem książki są piękne zdjęcia, jednak niestety, nie wszystkie są podpisane, co dla mnie jest minusem.
Obecnie jestem w trakcie czytania "Wyspy na prerii"
I już wiem, że się nie zawiodę, ponieważ uwielbiam książki pana Cejrowskiego. Ma ogromny dar gawędzenia, a książkę się czyta w taki sposób, jakby sam autor siedział obok i o wszystkim opowiadał.
W przerwie świątecznej obejrzeliśmy sobie kilka filmów m.in "Marsjanina", polecam :)
Jeśli ktoś tak jak ja obawiał się, że będzie to gra jednego aktora, to jest w błędzie! ;)
Ponadto dzięki przerwie znów ruszyłam z endomondo, od 02.01 razem z moją wierną towarzyszką przeszłyśmy już 30km, niby nie dużo, ale mam nadzieję, że wraz z powrotem na uczelnię uda nam się utrzymać to, aby chociaż jeden spacer był 3-5km. Niby nic, ale od razu lepiej się czuję, i mojego samopoczucia nie wyznacza liczba pokonanych kilometrów, ale czas spędzony z małą, zabawa z nią, przebywanie na powietrzu i oderwanie się na tę godzinkę, półtorej od codziennych zajęć
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)