Czyżby tegoroczni maturzyści mieli mieć matury bez zakwitniętych kasztanów?
Hm... Pączki na drzewach widać, może zdążą się rozbić przed maturą.
Coraz bardziej nerwowa atmosfera, coraz bardziej nienawidzę słowa "matura", coraz więcej wulgaryzmów pada.
No nic... Za miesiąc już będzie po wszystkim, a później stres przed odbiorem wyników.
Byle się nie poddawać i z podniesioną głową iść do przodu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz