"... aż przypadkiem dowiedziałem się, że owszem - jestem pyłkiem
ale na wyjściowej marynarce świata..."

piątek, 29 listopada 2013

Piątkowe wieczory

Kiedyś nie wyobrażałam sobie uczyć się w piątek wieczór, teraz widzę, że czasem trzeba.
Tak, kiedyś wiele rzeczy było inaczej.
Wywołałam w końcu zdjęcia.

sobota, 16 listopada 2013

Rogaliki

Rogaliki z ciasta francuskiego robiłam po raz drugi. Nie są skomplikowane, nie robi się ich długo, koszt niski, a w smaku pyszne.
Jak zrobić?
Potrzebujemy ciasto francuskie, można zrobić samemu, aczkolwiek nie jest to łatwa sprawa i trochę trwa. Ja użyłam gotowego ciasta z biedronki (polecam!)
Po odpakowaniu ciasta posypałam je niewielką ilością mąki aby wałek nie kleił się do niego i trochę je rozwałkowałam. Ciasto przecięłam wzdłuż na pół i wycięłam z niego trójkąty.
Na każdy trójkąt przy jego podstawie nałożyłam łyżeczką trochę marmolady*, następnie zawinęłam. (nad tym muszę jeszcze troszkę popracować aby były bardziej reprezentatywne ;) )
Gotowe rogaliki ułożyłam na blasze wyłożoną papierem do pieczenia i wysmarowałam białkiem z jajka.
Piekłam je ok 20 min na termoobiegu w temp 170 stopni, pod koniec pieczenia przełączyłam na grzałkę górną aby rogaliki się zarumieniły.
Po wyjęciu z piekarnika posypałam je cukrem pudrem.
Ciasto pięknie się rozwarstwia, jest chrupiące i nie jest za słodkie.
 * poprzednim razem do nadzienia użyłam dżemu i nie wiem czy nałożyłam go za dużo czy to z powodu konsystencji jaką ma dżem (jest bardziej wodnity w stosunku do marmolady) ale podczas pieczenia zaczął mi wypływać.

No tak... czego się nie robi byleby nie uczyć się do kolokwium ;)

piątek, 1 listopada 2013

Dziś jesteśmy nareszcie sami w ten listopadowy wieczór...

Idąc jesienną aleją szukam Ciebie, mój przyjacielu.
Chcę być tylko z Tobą przez kilka małych chwil.
Pomóż mi przywołać dawne lata, ożywić śpiących ludzi.
Pomóż mi, pomóż mi pokonać smutek, który pozostał gdy nagle odszedłeś.


TSA 51