"... aż przypadkiem dowiedziałem się, że owszem - jestem pyłkiem
ale na wyjściowej marynarce świata..."

środa, 29 sierpnia 2012

Początki końca

Zbliża się koniec wakacji a zarazem początek roku szkolnego. Ostatniego, wyjątkowo pracowitego.
Nie wykonałam swego "wakacyjnego planu". Mówi się trudno. Odpocząć też kiedyś trzeba, starsi koledzy mówią, że jeśli będzie się systematycznie pracować to w czasie roku szkolnego spokojnie można nadrobić zaległości i porządnie przygotować się do matury. Wierzę im. Mam nadzieję, że wystarczy mi siły a przede wszystkim motywacji, bo są momenty, że zastanawiam się czy ten trud jest tego wart. Czy na pewno pchać się na tą rozszerzoną maturę z biologii i próbować dostać się na studia. Nie wiem czy nie byłoby lepiej iść do policealnej na dwa lata na technika farmacji. Chyba sama już nie wiem czego chcę, o co chcę walczyć.
Z drugiej strony, nie chcę stracić tego czasu, tej szansy i mieć do siebie po latach żal, że nie spróbowałam. Podobno w życiu łatwiej przełknąć żal związany z porażką niż z niewykorzystaną szansą. Spróbuję. Jeśli się nie uda, trudno. Świat się nie zawali, nie ja pierwsza i nie ostatnia. Szkoła policealna będzie moim wyjściem awaryjnym a nie celem. A po maturach? Krótki oddech i egzamin zawodowy.


Na forum biologa ktoś dał link to ciekawych filmów.
Naprawdę polecam.
Anatomia dla początkujących

Lekarz przeprowadza sekcję zwłok. Dzięki temu programowi możemy dowiedzieć się jak funkcjonuje ludzki organizm.

Ps. Odradzam film wrażliwym i jedzenie w trakcie. Ale zawsze można wyłączyć ;)

14 komentarzy:

  1. również polecam anatomię dla początkujących ;DD

    co do wakacji a w sumie ich końca to jeszcze do mnie nie dochodzi, że zbliża się ten masakryczny rok, w którym trzeba będzie porządnie spiąć poślady ...

    jesteś ze Śląska? znalazłam twojego bloga na forum biolog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, jestem ze Śląska. Ty też? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ;D powtórzyłaś coś przez wakacje? ja nie zbyt ;/ w ogóle nie wyobrażam sobie tego roku ale trzeba być dobre myśli

      Usuń
  3. No niestety nie bardzo... Zdarzył mi się jakiś mały przebłysk, że coś zrobiłam, ale było to raptem kilka zadań. Chciałam zrobić z biologii operonowskiej pierwszą klasę, bo miałam podstawę a nawet to nie wypaliło. Póki co staram się nie spinać i nie stresować. Bądź co bądź rok szkolny to dużo czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zdajesz fizyki no nie? chciałabym żeby nam się udało ale wiem ile pracy to będzie kosztować ... ciekawe czy zdadzą egzamin te zmiany, które wprowadzili na medycynie bo moim zdaniem studia powinny trwać te 6 lat ale z drugiej strony jeżeli się ktoś nie dostanie to nie traci tego roku

      Usuń
  4. O nie... Fizyka to już by było dla mnie za dużo, zwłaszcza, że nie darzę tego przedmiotu sympatią...
    A co do zmian, właśnie nie bardzo się w tym orientuję, jedynie jakieś wzmianki i urywki przeczytałam na biologu.
    A co do roku... Można powiedzieć, że ja mam już "rok w plecy", technikum... jednak nie żałuję wyboru.
    Czytałam też coś o łacinie, nie wiem czy to najlepszy pomysł, aby od niej odchodzić.
    Masz może gdzieś link do jakiegoś artykułu dot. tych reform?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja koleżanka studiuje i na pewno wycofują łacinę i zamiast tego wchodzi angielski, chemia zostaje włączona do biochemii, dodatkowa ma być psychologia i socjologia no i skracają o rok. Czy to prawda? Nie dam 100% pewności ale z tego co słyszałam to tak ma być.

      przeczytałam wczoraj dość fajny artykuł i utwierdził mnie w przekonaniu, że w naszym kraju będzie jeszcze więcej konowałów niż jest dotychczas
      http://www.wykop.pl/ramka/524147/likwidacja-lepu-i-zmiany-w-systemie-studiow-medycznych-przemyslenia/

      co do fizyki to dla mnie byłaby to trauma i nie wiem jak dam sobie radę na biofizyce no ale najpierw trzeba się dostać ;p

      Usuń
  5. Owszem, jestem za tym angielskim pomimo tego, że języki sprawiają mi problemy, bo w końcu, "kto dzisiaj nie zna angielskiego?!" ale aby był obok łaciny a nie zamiast niej...
    O tym, czy dam radę sobie na studiach jeszcze nie myślę, wolę się skupić na maturze ;)
    A fizyka... Nie szła mi najgorzej, potrafię się tego nawet nauczyć, niektóre rzeczy o dziwo pamiętam i co zabawniejsze, rozumie, ale... Nie, to nie dla mnie ;)
    Widziałam na czyimś blogu. http://demotywatory.pl/3153485/Jesli-sie-rusza-to-biologia
    Coś w tym jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh cała prawda ;DD masz plan awaryjny, czy po prostu nie pójdziesz na studia i przeczekasz rok?

      Usuń
  6. AAAAA!!!! Gdzieś (tak, wiem pojęcie względne i bardzo rozległe) czytałam o tych cholernych punktach ECTS i zrozumiałam to tak, że jeśli poszłabym po maturze na jakieś studia, na rok tak na przeczekanie i później dostałabym się na ten wymarzony kierunek lekarski to "zabrakłoby" mi punktów na ostatni semestr i musiałabym za niego zapłacić, a jak dobrze wiemy na kierunkach medycznych pieniądze te nie są małe.
    Z góry mówię, nie stresuj się tym, co teraz napisałam, bo jest ogromne prawdopodobieństwo, że coś pomieszałam, źle zrozumiałam itd. (potrzebowałabym kogoś, kto wyłożyłby mi to łopatologicznie) ;p
    Dlatego moim "wyjściem awaryjnym" byłaby szkoła policealna, technik farmacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem pewna, że wyjścia awaryjne nie będą dla nas bo ostatniego czerwca 2013 roku zobaczymy wymarzone wyniki i będziemy najszczęśliwszymi przyszłymi doktorkami ;DD

    w miarę możliwości będę zaglądać na twojego bloga i czytać relacje z przygotowań do matury a na razie powodzenia no i przede wszystkim chęci do nauki bo mało jej na pewno nie będzie ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahahaha ;D też mam taką nadzieję ;D

    Na bloga oczywiście zapraszam, jednak uprzedzam, że nie będzie o samych przygotowaniach ;) Ot, to co mnie męczy i gnębi, co mi sprawia radość też będzie ;)
    Dodaję do listy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również dodałam i zapraszam do siebie ;p
      samą nauką człowiek żyć nie może ;DD

      a teraz czas na ostatnie dni wakacji, o których pewnie szybko zaczniemy marzyć :))

      Usuń
  9. O, ten cykl filmików to już klasyk. Nie lubię tego gościa, nie popieram jego handlu swoimi dziełami (tak, posiada coś takiego jak online store i w ofercie m.in 'urinary system' itd), ale te filmiki są całkiem całkiem. Tajemnicą mimo wszystko zostaje dla mnie to w czym on te ciała preparuje, że skóra chodzi łatwiej od rękawiczki. Bleh.

    OdpowiedzUsuń