"... aż przypadkiem dowiedziałem się, że owszem - jestem pyłkiem
ale na wyjściowej marynarce świata..."

niedziela, 17 lutego 2013

W kuchni...

Tak, czas ferii postanowiłam wykorzystać na sprawdzenie nowego przepisu na ciasto. Miodownik.
Robiłam go po  raz pierwszy, doświadczenia w pieczeniu nie mam, ale ciasto wyszło pyszne. Guru (mama) też je zaakceptowała i dopuściła do spożycia go przez tatę ;) Jutro poddaje je kolejnej, równie ważnej krytyce ;)
Przepis wg którego robiłam ciasto:
Przepis na miodownik

Jeśli ktoś się zdecyduje spróbować, życzę dobrej zabawy i smacznego! :)

niedziela, 10 lutego 2013

Niezapomniana noc

Tak, to była piękna noc... Wszystkie zmartwienia i problemy odeszły gdzieś w niepamięć na te kilkanaście godzin. Było dużo uśmiechu i dobrej zabawy. Tańczyliśmy... Tak, dużo tańca i dobrej zabawy i nawet nam to jakoś szło ;)
Pion trzymany do samego końca ;D
Najlepsza studniówka <3

To był naprawdę piękny bal...

czwartek, 7 lutego 2013

niedziela, 3 lutego 2013

Padłeś? Powstań!

Czasami wręcz upadek - czyli pozorny kryzys, jest tak naprawdę krokiem naprzód. Bo chociaż boli, i to mocno boli, to trzeba wstać i walczyć.

Otóż to.

Jutro na chemii kolejna matura.
Jakieś porady dla samej siebie i innych? Tak. Czytaj uważnie zadania, pisz tylko to, o co Cię proszą i zadanie zawsze zaczynaj od napisania równania reakcji, nawet jeśli jest to zadanie z budowy atomu ;D  

piątek, 1 lutego 2013

Zwierzątka, zwierzątka...

Bezkręgowce prawie skończone. Prawdę powiedziawszy myślałam, że pójdzie mi z tym wszystkim gorzej, że nie przebrnę przez te zwierzęta ale jestem zaskoczona. Fakt, jeszcze mi się to miesza, ale myślę, że wystarczy przeczytać to jeszcze kilka razy, przerobić zadania i będzie ok.
Powoli, powoli do przodu. Czuję się z siebie dumna.
Za tydzień studniówka. Wszystko jest. Sukienka, buty, wspaniały partner i dobry humor też ;)
A po studniówce? Ferie! <3 Pomimo, że wychodzi na to, że nie uda nam się wyrwać w góry to nie martwię się. Nadgonię trochę z biologią i chemią, mam w planach wypróbować nowy przepis na ciasto, zacząć pracować nad prezentacją i czytać, odpocząć, nie gonić się ze wszystkim. 

Jestem typem, który zawsze wstaje jak upadnie...