"... aż przypadkiem dowiedziałem się, że owszem - jestem pyłkiem
ale na wyjściowej marynarce świata..."

czwartek, 14 czerwca 2012

Sen to zło, nie ma złudzeń...

Oczywiście jakby było mi mało różnych myśli i problemów za dnia. W nocy wcale nie jest lepiej. Sen nie przynosi ukojenia, ulgi. Nie potrafię zasnąć, a jeśli już mi się uda, to jest to sen niespokojny, co jakiś czas się budzę, często wystraszona, bo akurat coś mi się śniło...
Zmęczenie daje się we znaki. Chodzę potem taka nijaka, osowiała, rozdrażniona, jeszcze bardziej zmęczona. W ciągu dnia śpię więcej niż zwykle, ale i to nie pomaga.

Z przyczyn ode mnie niezależnych ;) nauka została chwilowo wstrzymana. Dlaczego?
- koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami, oczywiście nagle muszę napisać masę sprawdzianów, kartkówek i ogólnie poprawiać oceny, więc jedyne czego uczyłam się w tym czasie z biologii to grzyby aby zaliczyć bioanalitykę.
- Euro. Tak, dobrze widzicie, Euro. W końcu... mecz się sam nie obejrzy ;)
- sen
- po prostu lenistwo i zmęczenie.

Dżem - Lunatycy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz