"... aż przypadkiem dowiedziałem się, że owszem - jestem pyłkiem
ale na wyjściowej marynarce świata..."

czwartek, 25 października 2012

Na pustyni...

Czas leci, przygotowania do matury niestety już nie tak szybko. Brak chęci i energii na cokolwiek.
Ostatnio na laboratorium zrobiła nam maturę z chemii, rozszerzenie napisałam bez przygotowania na 44%.
Nie wiem, może na początek to nie jest aż tak mało, aczkolwiek chciałabym aby wynik majowy był co najmniej dwukrotnie wyższy.

Z biologii człowiek i rośliny.... za niedługo test podsumowujący rośliny... świetnie...

Ostatnio chodzę niewyspana i rozdrażniona. Ciężko jest mi się skupić na nauce. Kiedyś przychodziło mi to wszystko z łatwością, nie miałam problemu z zapamiętaniem, dość szybko się uczyłam. A teraz? Mogę siedzieć nad jednym tematem nawet i 2 godziny a efektów większych nie widzę. Co z tym zrobić?
Biorę magnez, jedną tabletkę dziennie, ale to chyba za mało...



„- Na pustyni jest się trochę samotnym.
- Równie samotnym jest się wśród ludzi.”
                         /"Mały książę" Antoine de Saint-Exupéry/

2 komentarze:

  1. heh, nie tylko ty masz z tym problem ;p
    od września miałam zacząć się uczyć, potem obietnica, że zacznę od października, październik się kończy a ja w czarnym dupsku ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, tu u mnie nie jest aż tak źle, bo z chemii co chwilę mam coś (zwłaszcza na laboratorium) a z biologii motywuje mnie to, że muszę zrobić testy i na fakultecie są sprawdzane, także czegoś się tam nauczę ;)

    OdpowiedzUsuń