Kolejna jesień...
Wieczory są już chłodne, coraz wcześniej robi się ciemno... Poranki zamglone, trawa w rosie...
Ale dziś jest słonecznie, chłodno, ale w słońcu przyjemnie. Warto iść na spacer i łapać promienie słońca, teraz będzie go coraz mniej. Obawiam się, że nie tylko na dworze, ale i w środku.
Jak pogodzić się z przeszłością? Jak sprawić aby nie wracać ciągle do niej?
Chyba niestety jestem jednym z tych ludzi, którym ciężko zrobić krok naprzód. Zwłaszcza, że ostatni czas nie był najlepszy. Ciągle tam wracam, tkwię w przeszłości i próbuję, próbuję każdego dnia z nią walczyć, pogodzić się z nią.
Ostatnio próbowałam sobie co nieco poukładać w głowie podczas rozmów z K. na spacerach. Nie wiem czy jestem silniejsza niż wtedy, ale wiem, że na pewno się zmieniłam. Tylko, czy właśnie tego chciałam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz