"... aż przypadkiem dowiedziałem się, że owszem - jestem pyłkiem
ale na wyjściowej marynarce świata..."

niedziela, 7 września 2014

-Żegnaj - powiedział.
- Żegnaj - odpowiedział lis. A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
- Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
- Twoja róża ma dla Ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu.
- Ponieważ poświęciłem jej wiele czasu... - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
- Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł Lis - Lecz Tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za Twoją różę.
- Jestem odpowiedzialny za moją różę... -  powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.



A Ty, jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś? 

poniedziałek, 1 września 2014

Wczoraj usłyszałam, że o wiele łatwiej utrzymać znajomość niż później ją odnawiać. Myślę, że nawet jest to prawda. Ale czasem nawet utrzymanie znajomości, chociażby przez internet jest trudne.
Dobrze było wczoraj pogadać, dowiedziałam się, że odezwać się jako pierwszy wcale nie jest takie trudne. Zobaczymy

-----------------------------------------
Lubię spacerować sama, ale bardzo często brakuje mi tego towarzystwa. Dobrze, że chociaż jest pies.

"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi"
Mały Książę

Zależy wśród jakich ludzi

niedziela, 31 sierpnia 2014

Przemyślenia

Obserwuję co się dzieje wokół mnie, czytam książki, prasę, oglądam filmy i tak się zastanawiam, czy człowiek naprawdę jest tak skonstruowany, że zaczyna żyć, cieszyć się chwilą i zauważać małe radości kiedy zachoruje? Czy naprawdę musimy coś utracić, często bezpowrotnie, aby docenić to co mamy? I nie ważne czy jest to praca, miłość, zdrowie, przyjaciel czy ukochana osoba.
Całe życie za czymś gonimy, za karierą, pieniądzem, tylko czy naprawdę właśnie o to nam chodzi? Czy właśnie to jest dla nas priorytetem?
Banalna sytuacja, siedziałam na ganku na ławce, rozmawiałam z przyjacielem, jedliśmy jabłka i wygrzewaliśmy się w słońcu. Niby nic, a takie ważne. Dlaczego? Bo zwolniliśmy na chwilę, zatrzymaliśmy się, ta chwila trwała i była piękna.
I tak sobie myślę, że chcę nauczyć się doceniać to, co mam, a nie to, co mogłabym mieć, chcę nauczyć się żyć chwilą, przeżyć tę chwilę, a nie tylko obok niej przejść.
Mam co doceniać. Cieszę się, że mogę studiować, może nie jest to kierunek moich marzeń, ale także mi bliski, cieszę się, bo nie każdy może sobie na to pozwolić i to z różnych powodów. Mam dom, do którego zawsze mogę wrócić, w którym czuję się bezpiecznie. Kochającą osobę, która mnie wspiera i jest moją ostoją. Mam psa pełnego energii, który wyciągnie mnie na spacer, nawet w najbardziej parszywą pogodę i pokaże mi, że nawet tym mogę się cieszyć. Jestem zdrowa.
Powiedz swoim bliskim, że są dla Ciebie ważni, że ich kochasz. Powiedz, póki jeszcze możesz 

sobota, 16 sierpnia 2014

Tracę to, co kocham. To, co dla mnie najważniejsze...
Każdemu w końcu przyjdzie zmierzyć się ze śmiercią...


Chcą, abyś zgubił sam siebie w pogoni,
goniąc fikcyjne szczęście, czas swój trwonił.

Byle żeby w pogoni za tym szczęściem nie utracić jeszcze więcej... żeby nie utracić też siebie...

sobota, 9 sierpnia 2014

Podobno o wiele lepiej żałować, że się spróbowało, niż żałować, że się tego nie zrobiło.
Postanowiłam dać sobie szansę. Nie wiem czy dam radę pogodzić to ze sobą, ale spróbuję, bo coś mi mówi, że jeśli mi się uda, to będę bardzo szczęśliwa. Czuję, że to jest właśnie to, co chcę robić

poniedziałek, 14 lipca 2014

niedziela, 13 lipca 2014

Dlaczego relacje międzyludzkie muszą być tak skomplikowane?
Dlaczego tyle rzeczy, spraw, nie może być czarnych lub białych, tylko przybiera różne odcienie szarości?

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

sobota, 12 lipca 2014

Czy jeszcze kiedyś ze sobą porozmawiamy tak, jak to było kiedyś?
Czy myślisz o mnie czasem?

Powinno być lepiej, a mam wrażenie, że jest coraz gorzej

czwartek, 10 lipca 2014

Nie jesteś taki jak dawniej - to fakt
Wszystko wokoło jest chyba nie tak
Ty ciągle szukasz z tego co wiem
Straszny niepokój rozpędza Twój sen
Błądzisz w przeszłości, choć wiesz, że to błąd
Błądzisz i myślisz,
Błądzisz i walczysz
Jak uciec stąd...



czwartek, 26 czerwca 2014

Rok

Dziś mija rok odkąd Ciebie nie ma. Czy przyzwyczaiłam się do Twojej nieobecności? Nie, chyba nie... Myślę o Tobie codziennie, ciągle łapię się na tym, że zastanawiam się, co Ty byś o tym pomyślał, jak Ty byś to zrobił? Za każdym razem, gdy próbuję jakiś nowy przepis, zastanawiam się, czy Tobie by to smakowało? A kiedy dochodzę do wniosku, że pewnie tak, to jestem zła, że nie zrobiłam tego wcześniej.
Biszkoptu nadal nie zrobiłam, ale ciągle słucham Twoich płyt. Lubię czasem siąść i pooglądać zdjęcia, powspominać, tak, jak robiłam to z Tobą. Tylko jest mała różnica... teraz płyta inaczej brzmi, zdjęcia wywołują odrobinę smutku, czekolada nie ma już takiego smaku jak kiedyś.
Wiem, że starałam się jak mogłam, ale nadal żałuję, że nie poświęciłam Ci więcej czasu.
I wiem, że w wielu ważnych momentach mojego życia będzie mi Ciebie bardzo brakować.
Mam nadzieję, że byłeś ze mnie dumny.

wtorek, 3 czerwca 2014

TAK! TAK! TAK!

Dostaliśmy wyniki z kolokwium z fizyki. Dziękuję bardzo, jeden egzamin mniej :)
Jeszcze tylko laborka, ale to już tylko formalność, na szczęście


I aż przyjemniej uczy się do kolokwium z matmy i laborki

niedziela, 1 czerwca 2014

Zbyt łatwo

Sesja za tydzień, studentowi nie może być zbyt łatwo i przyjemnie, nie może tego czasu wykorzystać do uczenia się do egzaminu, który odbędzie się od razu w pierwszym dniu sesji, musi mieć masę kolokwiów.
O tak... na początek idzie fizyka, później matma, laborka i konwers z analitycznej.
Mam nadzieję, że chociaż stary będzie chciał nas uszczęśliwić i przyjmie to sprawozdanie i nie każe już go poprawiać. Nie będę miała już sił i chęci aby liczyć błędy pomiarowe...

wtorek, 6 maja 2014

Majówka

Tak bardzo czekałam na te kilka dni wolnego, potrzebowałam odpocząć, nabrać sił,wszystko ładnie, pięknie, ale tak się rozleniwiłam, że teraz ciężko mi znów wrócić w ten tryb nauki i zapierdzielania. Sprawozdania, kolokwia, wejściówki. Jutro kolokwium z analitycznej i wyniki z kolokwium z matematyki. Oj, niestety nie jestem dobrej myśli, mam wrażenie, że kilka punktów zabraknie, a szkoda. Gdybym zaliczyła to kolokwium to przynajmniej miałabym już zagwarantowaną trójkę. No nic, może za to będzie zwolnienie z fizyki.

Zostań, potrzebuję Cię tu, 
To co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół,
Zostań, poukładaj mi sny,
Jeden z nich na pewno to My

sobota, 3 maja 2014

Widać, że kolejna sesja już za miesiąc. Po czym to poznać? Ochota na sprzątanie i sprawdzanie nowych przepisów ;)
Póki co... majówka i ostatnia prosta;)

A wszystkim maturzystom zmagającym się od poniedziałku z maturą życzę połamania piór!
Nie taki diabeł straszny, jak go malują, przekonacie się z czasem ;)

niedziela, 13 kwietnia 2014

Dreamer

I watch the sun go down like everyone of us
I'm hoping that the dawn will bring a sign
A better place for those Who will come after us ...
This time

I'm just a dreamer
I dream my life away oh yeah
I'm just a dreamer
Who dreams of better days

czwartek, 6 marca 2014

Koniec sesji

Już koniec, po wszystkim, wszystko zdane. Teraz pozostało iść po ostatni wpis, zanieść indeks do dziekanatu, odebrać naklejkę na legitymację i dalej się uczyć..
Fizyka? Kompetencje prowadzącej ostatnie laboratoria były mniej więcej na moim poziomie. A nie, przepraszam, ja przynajmniej potrafię nastawić mikroskop ;)

poniedziałek, 24 lutego 2014

Fizyko, zgiń

Zaczynają mi się zajęcia z fizyki... O ile w pierwszym semestrze przygotowując się na laboratorium z chemii wiedziałam o co chodzi to z fizyką jest kiepsko. Niby udało mi się dorwać książki, ale co z tego, skoro nie bardzo wiem gdzie szukać, a jeśli już znajdę to nie jestem pewna czy to o to chodziło. W środę na laboratorium zapowiada się ciekawie... Mam nadzieję, że prowadzący zajęcia nas nie wyrzucą..
Dobra wiadomość z dzisiejszego laboratorium z podstaw chemii to taka, że nie trzeba pisać sprawozdań. I dobrze, strasznie dużo czasu zajmują, a teraz doszły jeszcze sprawozdania z laboratorium z fizyki i chemii analitycznej.

Chemia zdana, w piątek drugie podejście do matmy, oby ostatnie.

Swoją drogą na matmie zapowiada się niezły zapieprz ;)

wtorek, 18 lutego 2014

Mam nadzieję...

Mam nadzieję, że nie zbudujesz między nami muru tak mocnego, że nie będziemy mogli się przebić, że staniemy się dla siebie obcy, że mijając się na ulicy będziemy odwracać głowy byle tylko na siebie nie spojrzeć...

niedziela, 9 lutego 2014

czwartek, 30 stycznia 2014

Może stoperan?

Panie profesorze, może stoperan? Bo chyba pana posrało z tym egzaminem!

Tyle w temacie egzaminu z matematyki

Na zewnątrz sali wykładowej liczba przekleństw przerastała ilość jonów w powietrzu
                                                                    E. Segal "Doktorzy"

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Termin zerowy

Termin zerowy z matematyki jest równo za tydzień, a konkretniej dzień przed pierwszym terminem. Tak, mogłabym na niego iść. Nie, nie chce. Dlaczego? Mówi się, że termin zerowy jest łatwiejszy, ale jakoś mnie to nie przekonuje. Po pierwsze jest to egzamin ustny. Nie twierdzę, że konwersacja z panem profesorem nie jest ciekawa, aczkolwiek nie czuję się na nią gotowa. Po drugie, nie jest to termin zerowy bez konsekwencji, tzn. jeśli nerwy mnie zjedzą i nie zaliczę to będzie to równoznaczne z wpisem do indeksu. Po trzecie, tak jak już pisałam, jest to na dzień przed pierwszy terminem. To tylko dzień, a jednak tak dużo. Trochę żałuję, że egzamin z chemii jest w poniedziałek a nie we wtorek. (swoją drogą jeszcze dzień przed sesją mam kolokwium ;) )

Sesjo, nadchodzę!

czwartek, 9 stycznia 2014

Nowy rok, nowe możliwości

Sesja zbliża się wielkimi krokami... Pierwszy egzamin, który jest z Ochrony Własności Intelektualnej mam we wtorek (moim zdaniem to tylko niepotrzebny zapychacz, przecież wiem, że oddając jakąkolwiek pracę muszę się liczyć z prawami autorskimi, muszę unikać plagiatu itd.)
Kolejne dwa egzaminy tydzień później... z podstaw przedsiębiorczości i z informatyki (o zgrozo!)
Perełki (matma i chemia) zostawione na koniec...
Tylko... co będzie w drugim semestrze jak dojdzie fizyka?

Wczoraj postanowiłam znowu eksperymentować w kuchni, tym razem padło na próbę upieczenia chleba.
Miłe zaskoczenie, gdy okazało się, że wyszedł, jest smaczny i smakuje nie tylko mi ale również reszcie.
W sumie kuchnia troszkę przypomina laboratorium ;)